Konsekwencje narkomanii

Narkotyki szkodzą. I to nie podlega żadnej dyskusji. Uzależnienie od nich odbija się nie tylko na naszym życiu osobistym i zawodowym, ale także na naszym zdrowiu. Konsekwencje zażywania narkotyków możemy odczuć bardzo boleśnie w każdym aspekcie życia.

Szkody zdrowotne

Zażywanie narkotyków zaburza funkcjonowanie poszczególnych narządów w ludzkim organizmie. Środki psychoaktywne zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia udaru mózgu, zawału serca, spadku odporności, uszkodzenia wątroby, nerek, a także powstania zakrzepów w żyłach czy też zaburzeń miesiączkowania. Narkomanii mają również problem z obniżeniem płodności oraz spadkiem libido.

Osoby przyjmujące narkotyki dożylnie są też bardziej narażone na zarażenie groźnymi chorobami jak WZW typu C oraz wirus HIV. Do zakażenia może bowiem dojść na skutek niezachowania odpowiednich zasad higieny i wielokrotnego używania tych samych igieł prze różne osoby.

Zazwyczaj uzależnienie od narkotyków widać w wyglądzie. Osoby uzależnione są osłabione, blade oraz tracą na wadze. Często też występuje u nich przewlekły katar, kaszel oraz krwawienia z nosa.

Szkody psychiczne

Narkotyki nie pozostają bez wpływu na sferę psychiczną. Środki psychoaktywne mogą powodować zaburzenia osobowości, stany lękowe, a nawet depresję. Narkomanii mogą towarzyszyć również zaburzenia pamięci, nerwice, ostra lub przewlekła psychoza, a także zaburzenia o charakterze seksualnym. W zależności od rodzaju przyjmowanych środków może się pojawić nadmierne pobudzenie, agresja i drażliwość, jak i apatia bądź przygnębienie.

Inne szkody

Narkomani często popadają w konflikty z prawem. Karalne jest nie tylko rozprowadzanie narkotyków czy ich produkcja, ale też ich posiadanie. Ponadto głód narkotykowy często popycha osoby uzależnione do kradzieży i innych przestępstw – zazwyczaj po to, by zdobyć pieniądze na środki psychoaktywne.

Narkotyki zmieniają ludzi. Tracą oni zdolność do samodzielnego funkcjonowania, zaniedbują obowiązki. Często dochodzi do zaburzenia lub całkowitego zerwania więzi rodzinnych, bezrobocia, a w konsekwencji nawet do bezdomności.