Objawy uzależnienia

Przyjrzyjmy się uzależnieniu jako chorobie. Każda choroba ma swoje objawy, a ich diagnoza pozwala nazwać problem, z którym możesz mieć do czynienia.

Głód substancji

Każdy człowiek przeżywa w życiu różne sytuacje stresowe. Ludzie różnią się między sobą tym, ile stresu czy różnego rodzaju napięć są w stanie przyjąć i przeżyć i jest to uwarunkowane biologicznie. O osobie, która potrafi „wziąć na klatę” dużą dawkę nieprzyjemnych doświadczeń, takich jak problemy rodzinne, problemy w pracy czy w związku i poradzić sobie z nimi w konstruktywny sposób możemy powiedzieć, że ma „silny charakter” czy jest „twarda”. O tych, którzy radzą sobie gorzej, że są „wrażliwi” czy łatwo ich wyprowadzić z równowagi. Tak po prostu jesteśmy skonstruowani. Stres czy napięcie możemy sobie wyobrazić jako fale, która wypiętrza się, ale – jak każda fala – zmniejsza się i zanika. I każdy ma jakiś poziom, do którego jego fala jest w stanie się wznieść, zanim zastosuje on jakiś sposób poradzenia sobie – konstruktywny czy też nie. Jedna osoba pójdzie porozmawiać z kimś bliskim, ktoś inny zastosuje jakiś rodzaj aktywności fizycznej czy skorzysta z pomocy specjalisty. Niektórzy – radzący sobie mniej konstruktywnie – pójdą spać albo będą unikać innych ludzi, zamkną się w sobie, będą udawać, że nic się nie stało, aby nie przeżywać trudnych emocji lub wyładują emocje na jakimś przedmiocie lub innej osobie.

Bez względu na to czy sposób jest konstruktywny czy nie, każdy ma na celu poczuć się lepiej, aby fala, która się wypiętrzyła – opadła i jednym to wychodzi lepiej a drugim gorzej. W dalszej części będziemy mówić o niekonstruktywnym radzeniu sobie z emocjami. Można sobie wyobrazić, że w momencie, kiedy fala stresu staje się coraz wyższa, ktoś sięga po alkohol czy jakiś narkotyk. Szybko odkrywa, że jego fala stresu raptownie opada:

  • ma lepszy nastrój,
  • nie myśli tyle o problemach albo myśli inaczej,
  • całą sytuację jest w stanie odebrać z nieco innej perspektywy,
  • nie jest ona już tak zagrażająca jak wcześniej.

Często wtedy wydaje się, że łatwiej podjąć jakieś działanie, zmobilizować się lub wydaje się, że żadne działanie nie jest właściwie potrzebne, bo przecież wszystko będzie dobrze, następuje ulga. I pewnie jest wiele sytuacji, w których tak się na początku dzieje, rzeczywiście szybko pomaga i to właściwie na samym początku bez konsekwencji. Co jednak może się stać w podobnej sytuacji w przyszłości? Jeśli wcześniej, w stresie było łatwiej po narkotyku czy alkoholu, to czemu nie, po co się męczyć? Pozwalam sobie po raz kolejny.

Mechanizm działania

Wyobraźmy sobie, że schemat taki powtarza się wiele razy: Sytuacja stresowa – picie/branie. Po jakimś czasie zachodzi prosty do przewidzenia mechanizm: w podobnych sytuacjach stosuje sposób, który zawsze działał tak, jak chciałem i to szybko! Łatwo się przyzwyczaić, bo szybko przyzwyczajamy się do przyjemnych rzeczy. Tak to wchodzi w krew, że nikt się już później nie zastanawia co zrobić, jak jest mu źle – działa z automatu, bo stres i substancje są ze sobą ściśle skojarzone i samo pojawienie się stresu, z czasem coraz mniejszych jego przejawów, jest już zapowiedzią brania czy picia. Ryzyko powstania takiego mechanizmu istnieje właściwie u każdego, kto nauczy się w ten sposób radzić z emocjami. Nie mówimy tylko o stresie, ale o każdej sytuacji dyskomfortu:

  • złość,
  • poczucie winy,
  • nuda,
  • wstyd i wiele innych,

które są trudne do zniesienia. Mało tego szybko można odkryć, że nawet stan zadowolenia można sobie poprawić substancjami w myśl zasady: „jest fajnie, ale może być jeszcze fajniej”.

Radzenie sobie z emocjami

Opisane zjawisko jest jednym z objawów uzależnienia, zwanym silną potrzebą brania, picia, przymusem lub po prostu głodem substancji. W trakcie czynnego picia czy brania z głodem są związane silne reakcje fizjologiczne organizmu (uzależnienie fizyczne), które go nasilają. Jest to objaw, który towarzyszy osobom uzależnionym również po zaprzestaniu używania substancji w różnych sytuacjach, a czasem nawet bez wyraźnej przyczyny. Jeśli zdarzają się sytuacje, w których osoba uzależniona przeżywa stres, obniżony nastrój, ma problemy z koncentracją, organizacją, to stan taki może po pewnym czasie stać się tak uciążliwy, że pojawią się myśli o piciu czy braniu i w konsekwencji dojdzie do złamania abstynencji (uzależnienie psychiczne). Im intensywniejsze emocje, tym większa chęć wzięcia czy wypicia i mniejsza zdolność zareagowania w porę. Celem jest więc nauka radzenia sobie w takich sytuacjach na czas w sposób konstruktywny. Każdy może mieć trudności z konstruktywnym radzeniu sobie z trudnymi emocjami. Jeśli mamy do czynienia z uzależnieniem, to sposób radzenia sobie polega właśnie na braniu czy piciu. Jeśli w wielu sytuacjach towarzyszy Ci nieodparta chęć wypicia lub wzięcia i trudno z niej zrezygnować, to może to świadczyć o pojawiającym się problemie.

Utrata kontroli na piciem czy braniem

Załóżmy, że głód był tak silny, że doszło do złamania abstynencji. Oczywiście większość osób, u których rozwija się lub rozwinęło uzależnienie powiedzą: „tylko dwa piwa, tylko jedna lufka i spokój”. Lecz często jest tak, że kiedy zaczną, to trudno skończyć. Można sobie powiedzieć: „muszę być w domu o 23, bo jutro mam ważną sprawę”. A powrót następuje następnego dnia. Może być tak, że uda się wypić czy wziąć tyle ile było w planie i wrócić na czas, ale coraz częściej nie udaje się dotrzymać słowa sobie albo komuś. Osoba uzależniona nie jest w stanie albo nie zawsze jest w stanie kontrolować czas rozpoczęcia i zakończenia używania substancji , ani nie jest w stanie zaplanować ilości tych substancji. Czasami zdarzają się okresy abstynencji dla udowodnienia sobie, iż dalej kontroluje swoje branie czy picie, jednak niczego to nie dowodzi. Większy problem sprawi wypicie jednego kieliszka i schowanie butelki do barku bez koncentrowania myśli na jego zawartości. Jeśli zauważyłeś, że nie zawsze jesteś w stanie dotrzymywać słowa sobie i innym i wypijasz czy bierzesz więcej niż początkowo chciałeś, może to świadczyć o rozwijającym się problemie.

Zmiana tolerancji

Efekt tolerancji znany jest osobom, które chorują na przewlekłe choroby, gdyż wywołuje go wiele leków. Po pewnym czasie leki te nie działają już tak skutecznie jak wcześniej, bo organizm się do nich przyzwyczaja. Wtedy albo zwiększa się dawki, albo zmienia substancję na mocniejszą. Tak samo jest z substancjami psychoaktywnymi. Dla kogoś, kto często pije, nie będzie żadnego efektu po wypiciu 2 piw. Abstynent to odczuje. Podobnie, jeśli kiedyś efekt był po spaleniu jednej lufki, to dzisiaj może go już nie być lub będzie dużo mniej intensywny. Dla osiągnięcia tego samego efektu co wcześniej potrzebne są coraz większe dawki lub zmiana substancji na mocniejszą. Jeśli zauważyłeś, że ilość wypijanego przez Ciebie alkoholu lub zażywanych narkotyków zwiększyła się lub zacząłeś sięgać po coraz mocniejsze narkotyki, może to świadczyć o rozwijającym się problemie.

Objawy abstynencyjne

Dla większości osób, które kiedykolwiek użyły jakiejś substancji psychoaktywnej wliczając w to alkohol, efekt po spożyciu szybko mijał i następował powrót do normalności. Konsekwencją tego mógł być krótkotrwały stan pogorszonego samopoczucia, z którym można było sobie poradzić w prosty sposób: sen, jedzenie, picie napojów.

Dla kogoś, kto stosuje substancje często i intensywnie, odstawienie tych substancji powoduje inne skutki. Objawy odstawienia są nasilone, dłuższe i różne w zależności od substancji.

W przypadku alkoholu mogą to być takie objawy, jak:

  • drżenie rąk,
  • przyśpieszone bicie serca,
  • nadmierna potliwość,
  • bezsenność czy spadek łaknienia.

W przypadku stymulantów:

  • stany obniżonego nastroju,
  • brak motywacji,
  • wydłużone okresy snu,
  • brak energii.

W tych momentach na ogół towarzyszy silna chęć ponownego zażycia substancji. Ponowne użycie substancji redukuje objawy odstawienia, przez co osoba uzależniona funkcjonuje dużo lepiej, ale powoduje to efekt błędnego koła. Występowanie tego typu objawów jest skutkiem wycieńczenia organizmu długotrwałym okresem brania czy picia. Zdarza się, że osoby uzależnione biorą w tym czasie różnego rodzaju leki uspokajające, aby zminimalizować skutki odstawienia, albo stosują inne substancję (np. piją zamiast brać).Jeśli w momentach odstawienia substancji masz podobne objawy, a samo odstawienie powoduje trudności i jest związane z lękiem przed pogorszonym samopoczuciem, prawdopodobnie jest to objaw pojawiającego się uzależnienia.

Koncentracja życia na zachowaniach związanych z używaniem substancji

Mówiąc najprościej, w toku brania czy picia dochodzi do takiego momentu, kiedy wszystko zaczyna się kręcić wokół tych czynności. Zajmują one coraz więcej czasu. I nie chodzi tu o same spożywanie. Aby wypić lub wziąć często osoby uzależnione planują sobie czas specjalnie na to, rezygnując z innych czynności, które wcześniej były dla tych osób ważne. W konsekwencji często:

  • rezygnują ze swoich pasji,
  • zaniedbują obowiązki,
  • stosują różnego rodzaju wymówki,
  • dążą do sytuacji, w których będą mogły wypić albo wziąć narkotyk.

Ich myśli koncentrują się na substancjach i często stają się uporczywe, powodując obniżenie sprawności wykonywania innych czynności (np. w pracy, kiedy zbliża się godzina wyjścia lub w miarę zbliżającego się weekendu). Zabezpieczają pieniądze, aby mieć pewność, że wystarczy.

Skutki

Sporo czasu zajmuje również samo radzenie sobie ze skutkami picia czy brania:

  • odsypianie,
  • okresy obniżonej sprawności,
  • często poczucie winy i radzenie sobie z nim,
  • usprawiedliwienia,
  • tłumaczenia,
  • ukrywanie picia czy brania.

Jeśli zauważyłeś, że Twoje picie czy branie zajmuje coraz więcej czasu i zaczyna być dla Ciebie coraz ważniejsze, może to świadczyć o rozwijającym się problemie.

Picie, branie pomimo szkód z tym związanych

Tych szkód może być sporo:

  • zdrowotne,
  • finansowe (np. kredyty),
  • prawne (np. odebranie prawa jazdy),
  • rodzinne (częste kłótnie, pogorszone relacje)
  • i inne.

Wydawać by się mogło, że takie sytuacje powinny zniechęcać do brania czy picia. Czasem tak się dzieje, jednak często na krótko. Wszystko są to sytuacje wywołujące negatywne emocje, które są trudne do zniesienia. Sama specyfika uzależnienia powoduje, że trudno się o tym myśli, przeżywa i zachodzi chęć szybkiego odcięcia się od tych problemów. Dzieje się to w znany sposób, prędzej czy później ponownie sięgając po substancje.Jeśli masz na swoim koncie sytuacje, których żałujesz, masz w związku ze swoim piciem czy braniem wyrzuty czy czujesz niechęć do samego siebie, a mimo to dalej kontynuujesz używanie, najprawdopodobniej świadczy to o rozwijającym się uzależnieniu.Jest to dla Ciebie okazja, aby zastanowić się czy podobne sytuacje nie występują u Ciebie? Wystarczy 3 spośród wymienionych objawów, które wystąpiły w okresie ostatniego roku, aby mówić o uzależnieniu, zawsze jednak wymaga to diagnozy specjalisty. Jeśli masz wątpliwości, w naszym ośrodku będziesz miał okazję porozmawiać o swoim problemie i profesjonalnie się nim zająć zanim te objawy się pogłębią.